- Zakaz zatrudniania własnych doktorów
- Kandydat na profesora musi przepracować łącznie co najmniej trzy lata poza własną uczelnią
- Zakaz wieloetatowości
- Likwidacja stypendiów naukowych.
- Ostateczna likwidacja jednolitych studiów magisterskich
- Wprowadzenie kategorii uczelni badawczej.
- Zwiększenie kontroli ministra nad uczelniami państwowymi.
Jednocześnie pani minister Kudrycka opublikowała artykuł, w którym zachwala swoją strategię. Artykuł jest cukierkowo niekonkretny, pełno w nim haseł, pobożnych życzeń, ale żadnych gwarancji. I jeszcze te stereotypy: Natalia - kobieta - to “dociekliwa humanistka”, która “skoncentruje się na psychologii społecznej […] i intensywnej nauce języków obcych”, Wojtek - mężczyzna - to “umysł ścisły i praktyczny”, który wobec tego pójdzie na politechnikę. Mnie zaś uderza wizja pani minister: uniwersytety to humanistyka, kierunki ścisłe to politechnika, która “musizbliżyć swoją ofertę dydaktyczną do oczekiwań przedsiębiorców”, są jeszcze wyższe szkoły zawodowe. A gdzie badania podstawowe, od matematyki po biologię? W wizji pani minister najwyraźniej nie ma na nie miejsca.